sobota, 2 maja 2015

Rozdział 1

-Oo , kto tu idzie ?? To przecież nasza April - usłyszałam za plecami .
Gdy się odwróciłam , zobaczyłam naszych podwórkowych badboy'ów . Czyli Liam Payne , Louis Tomlinson , Harry Styles , Niall Horan , Jai Brooks , James Yammouni, Daniel Sahyounie , Michael Clifford , Calum Hood , Ashton Irwin i ,,przywódcy'' , m.in. Zayn Malik , Luke Brooks i Luke Hemmings .
Boję się ich . Piją , ćpą i są niebezpieczni . Nie zwarzając na nich uwagi , zaczęłam iść w stronę swojego domu .
-Kochanie - odezwała się mama podczas obiadu .
-Tak ??
-Musimy jechać do babci , wyprowadzimy się na jakiś czas - odrzekł .
A , zapmniałam wam powiedzieć , nazywam się April White . Mieszkam w Londynie . Mam 14 lat . Reszta tych .... chłopaków ma 16 lat .
-Dobrze .

3 godziny później
Wzięłam swoją torbę i wyszłam z domu . Jak zawsze zobaczyłam chłopaków . Jako pierwszy zobaczył mnie Liam . Uśmiechnął się do mnie . Jak zawsze . On jako jedyny jest miły dla mnie nawet w najmniejszym stopniu . Wrzuciłam swoją torbę do ciężarówki . Zaraz pryszli rodzice i też wywalili swoje walizki do pojazdu . Po moim policzku spłynęła łza . Nie chcę wyjeżdżać , ale z drugiej strony nie chce zobaczyć już tych fagasów . Zobaczyłam , że Liam odchodzi od reszty i kieruje się w moją stronę .
-Gdzie wyjeżdżasz ?? - zapytał , patrząc się na mnie .
-Wyprowadzam się - zaczęłam bawić się moimi palcami .
-A są jakieś szanse , że wrócisz ?? - spytał .
-Marne - mruknęłam .
-April , jedziemy - usłyszałam swojego ojca .
-Chyba muszę już jechać - powiedziałam .
-Pa - przytulił mnie do siebie .
-Pa , Liam .
Wsiadłam do auta i odjechałam .

2 lata później
-Uważajcie na siebie - mówi babcia po raz etny .
-Będziemy , nie martw się - odezwałam się .
-zadzwonimy do ciebie jak dojedziemy na miejsce - odrzekł ojciec .
Mam teraz 16 lat . Wyglądam tak .


Po kilku godzinach byliśmy przy naszym domu . Wysiadłam i rozejrzałam się . Zobaczyłam całą paczkę naszych badboy'ów . Byli bardziej ... przystojni ?? Dojrzali ?? Nie wiem . Wzięłam swoją torebkę i weszłam do mieszkania . Położyłam ją na podłodze i wyszłam .
-Idę do Waliyha , okey ??
-Jasne .
Wzięłam komórkę i skierowałam się w stronę domu Malik'ów . Usłyszałam słowa mówione przez chłopaków . Zapukałam do drzwi , a otworzyła mi Trisha .
-Dzień Dobry , w czym mogę pomóc słońce ?? - zapytała .
-Dzień Dobry , pani Trish'io . Przyszłam do Waliyha .
-A jak się nazywasz ??
-April .
-O słońce , jak ja cię długo nie widziałam - przytuliła mnie do siebie .
-Ciebie też długo nie widziałam .
-Już wołam  - odpadła .
-Waliyha !! April przyszła !!
-April !! - krzyknęła Waliyha .
Wybiegła na dwór i rzuciła się na mnie , wywracając nas na ziemię .
-HEj , Waliyha , ciebie też miło widzieć - pomasowałam swoje ramię .
-Przyjechałaś - pisnęła i mnie przytuliła .
-Tak - odparłam .
-April przyyjechała ?? - usłyszałam głos Doniya .
-Tak , Doniya , wróciła - odrzekła Trisha .
-Hej , kochana - przytuliła mnie do siebie .
-Hej , skarbie .
-Apri !!
-Hej Saffa - kucnęłam i przytuliłam ją do siebie .
-Mamo to my idziemy - odparła Waliyha .
-Następnym razem idę z wami , bo teraz nie mam czasu - odrzekła Doniya .
-Jasne .
Zaczęłyśmy iść w stronę chłopaków , by później ich wyminąć .
-Waliyha , siostra chodź tu - usłyszałam głos Malik'a .
Odwróciłam się .
-Poczekaj chwilę - odrzekła .
Wzięła mnie za rękę i podprowadziła do chłopaków .
-Co , Zayn ??
-Kto to ?? - zapytał , pokazując na mnie .
-To ... - nie dokończyła , bo zakryłam jej usta .
-Nie powinno cię to interesować - dokończyłam za nią .
Puściłam ją .
-Waliyha , idziemy ?? - zapytałam .
-Jasne .
Wzięłam ją pod rękę i poszłyśmy w stronę parku .